Gazeta Wyborcza, 9 października 2010 r.
Chcą mniej ważyć, za rzadko się badają. Bo po co? Co ma być, to będzie. Przeznaczenie ich nie ominie. Oto obraz statystycznej Polki wyłaniający się z najnowszych badań.
Sześćset Polek w wieku od 18 do 70 lat przepytały ankieterki firmy 4P research mix przy współpracy grupy LUX MED. W badaniu udział wzięły kobiety z różnym wykształceniem; mieszkanki zarówno dużych miast, jak i miasteczek czy wsi. Oto najciekawsze wnioski.
Przeciętna Polka ma 165 cm wzrostu i waży 67,6 kg. Aż co trzecia ma nadwagę. Odsetek szczupłych kobiet spada wraz z wiekiem - zdecydowana większość pań w wieku 18--29 lat ma prawidłową wagę, ale w wieku powyżej 60 lat - już mniej niż co trzecia. Ciekawe, że linię częściej utrzymują kobiety z wykształceniem podstawowym lub zawodowym niż z wyższym. Jednak już otyłość raczej dotyczy pań o niższym wykształceniu. Statystyczna Polka chciałaby ważyć pięć kilogramów mniej. Najbardziej ze swojej wagi zadowolone są najmłodsze krajanki - aż 68 proc. w grupie 18-29 lat uważa, że waży tyle, ile trzeba. Najmniej - panie w wieku 50-59 lat. Przeszło polowa z nich sądzi, że waży zbyt wiele. Polki niespecjalnie lubią stawać na domowej wadze - 22 proc. robi to raz w miesiącu, a 43 jeszcze rzadziej. (...)
Najważniejszym źródłem informacji o zdrowiu i zdrowym stylu życia nadal jest lekarz, który z mniejszą lub więk- 56 proc. Polek nie wyobraża sobie życia bez sportu, a aż 71 proc. (!) jest zadowolonych ze swojej sprawności fizycznej. Ale aż 56 proc. nie wierzy, że ruch ma wpływ na ich zdrowie szą przewagą wygrywa we wszystkich grupach wiekowych. Rola pana doktora rośnie, gdy przybywa nam lat. Najbardziej więc cenią go najstarsze Polki. Bardzo dużo do powiedzenia na temat zdrowia mająwedługnas media. Więcej radio i telewizja niż prasa. W najmłodszym pokoleniu wyraźnie widać już ogromną rolę internetu jako źródła informacji o zdrowiu i zdrowym stylu życia minimalnie ustąpił jedynie lekarzom. Co trzecia z badanych Polek ufa wkwestii zdrowia znajomym i rodzinie.
Dlaczego Polki przywiązują tak małą wagę do aktywności fizycznej, która przecież jest świetnym sposobem na walkę ze stresem czy bólami kręgosłupa? Dr Grzegorz Juszczyfc - Dziś wszędzie można dostać najróżniejsze środki przeciwbólowe. Kobiety sięgają po nie - zdecydowanie zbyt często - odsuwając tym samym moment wizyty u lekarza, która mogłaby wyjaśnić przyczynę ich dolegliwości. Migreny, bóle kręgosłupa i mięśni to ewidentnie pokłosie stresu. Regularna aktywność fizyczna mogłaby zmniejszyć częstość występowania tych dolegliwości, ale zapewne zabieganym paniom brakujenanią czasu... (...).