Maj
-
Med-info "Relacje z pacjentem to nasz priorytet"
Med-info, 1 maja 2010 r.
Relacja z pacjentem to nasz priorytet - mówi Anna Rulkiewicz-Kaczyńska, prezes Grupy LUX MED. Chcemy być innowacyjną, dobrze zinformatyzowaną firmą.
Na temat integracji czterech marek w obrębie jednej grupy, innowacyjnych projektów oraz rozwoju rynku medycznego z Anną Rulkiewicz-Kaczyńską, prezes Grupy LUX MED rozmawia Magdalena Okoniewska.
Półtora roku temu rozpoczęła się integracja czterech marek w ramach jednej Grupy LUX MED. Jak ocenia Pani przebieg tego procesu?
Jestem z niego bardzo zadowolona. Został przeprowadzony w szybkim tempie i nie stało się w tym czasie nie, co by nas zaskoczyło. Udało nam się wszystkim dobrze pokierować. Trzeba pamiętać, że konsolidacja ta przypadła na okres dekoniunktury, co potęgowało trudności. Poza tym wiadomo było, że potrzeba czasu, aby na przykład wprowadzić zintegrowane systemy informatyczne w łączących się - dotychczas odrębnych - podmiotach. O ile samo wdrożenie systemu nie trwało długo, kilka miesięcy minęło zanim nastąpiła jego stabilizacja. Jednocześnie wdrażana była także elektroniczna historia choroby. Projekty te realizowane są przez nasz zespół informatyczny przy współpracy z firmą zewnętrzną.
Jak ocenia Pani działalność Grupy w ciągu tego półtora roku?
Rok 2008 był rokiem, w którym bardzo szybko się rozwijaliśmy. Podobnie było w I połowie roku 2009. Rok ten był dla nas rokiem konsolidacji i synergii. Był to również dobry moment, aby przeprowadzić zmiany restrukturyzacyjne. Odnotowaliśmy wówczas 20-procento-wy wzrost przychodów w stosunku do roku poprzedniego. Jako Grupa osiągnęliśmy zakładane efekty synergii. Na przykład to, że startowaliśmy w wielu przetargach już jako Grupa, pozwoliło nam uzyskiwać korzystniejsze warunki. Ograniczyliśmy zatrudnienie w obszarze administracji konsolidowanych spółek, w przypadku PROMEDIS zrezygnowano z całej administracyjnej struktury zarządu, kiedy spółka ta połączyła się z LUX MED i powstała jedna centrala w Warszawie. Zatrudnienie w całej Grupie zmniejszyło się w wyniku konsolidacji i zmieniła się też struktura zatrudnienia, zwiększyła się grupa osób związanych z obsługą pacjenta.
Co jest obecnie najważniejsze dla rozwoju Grupy LUX MED?
Zależy mi na tym, aby Grupa LUX MED była organizacją innowacyjną i zinformatyzowaną. Rynek nie będzie się już rozwijał tak szybko jak dotychczas, dlatego najważniejsze będzie dobre zarządzanie relacjami z pacjentami i klientami. Czyli z jednej strony pozyskiwanie nowych klientów, ale z drugiej szczególna troska o tych, którzy już wybrali nasze usługi - z myślą 0 wszystkich wdrażamy projekty usprawniające działalność placówek i obsługę pacjentów.
Jakie są to projekty?
Spośród około dwudziestu realizowanych obecnie projektów ważne jest na przykład wdrażanie profesjonalnego programu CRM czy programu samodzielnej obsługi pacjenta za pośrednictwem specjalnych "kiosków recepcyjnych", który zostanie najpierw wprowadzony pilotażowe w trzech warszawskich placówkach, później może także w kolejnych centrach medycznych oraz w innych miastach. System ten (podobny do systemów działających na lotniskach) pozwoli przyspieszyć i usprawnić obsługę pacjentów. Planowany jest dalszy rozwój usług ambulatoryjnych? W Centrum Medycznym LUX MED przy ulicy Racławickiej w Warszawie uruchomiliśmy 24-godzinne dyżury. Pod koniec roku planujemy otwarcie przychodni w Lublinie. Kolejne placówki będą otwierane w zależności od potrzeb, potencjału i możliwości lokalnego rynku. Uruchomiliśmy także nową markę PROFEMED specjalnie dla klientów "fee for service". Usługi te uruchomiliśmy z myślą głównie o osobach zainteresowanych pojedynczymi wizytami lekarskimi, które nie mogą liczyć na abonamenty wykupione przez pracodawców, same też nie zawsze mogą sobie pozwolić na indywidualny pakiet. W poradni działającej pod tą marką klienci indywidualni będą mogli skorzystać z konsultacji uznanych specjalistów. Usługi pod marką PROFEMED początkowo będą dostępne w warszawskiej placówce przy Racławickiej, następnie również w poradni w hotelu Mariott (rehabilitacja), a w dalszej kolejności rozszerzymy komercyjne usługi pediatryczne. Wprowadzamy także nową organizację w obsłudze klientów VIP. Zostało to wdrożone w placówce LUX MED przy ulicy Postępu w Warszawie. Tam część, gdzie obsługiwani są klienci strategiczni, wyodrębniono obsługowo i wizualnie. W planach jest także otwarcie liniki chirurgii jednego dnia. Placówka taka powstaje na warszawskim Ursynowie w dzierżawionych pomieszczeniach o powierzchni 2,5 tyś. mkw. Obecnie rowadzone są tam prace budowlane. Otwarcie planujemy na lipiec-sierpień bieżącego roku. Szpital Chirurgii Jednego Dnia będzie osiadał 12 łóżek dla pacjentów, dwie sale operacyjne, 7 gabinetów specjalistycznych, w których będą idzielane konsultacje przed i po zabiegach, pracownię endoskopii, i także tzw. ciężką diagnostykę. Szpital będzie świadczył isługi zarówno komercyjne, jak finansowane przez NFZ. Personel medyczny do tej placówki pozyskaliśmy z naszych centrów medycznych, jak i spoza Grupy.
Czy plany utworzenia szpitala są ciągle aktualne?
Tak, ponieważ przy tak dużej iczbie pacjentów jest to konieczne. Nlie będzie to bardzo duży szpital, a raczej placówka na około 70 łóżek. Mamy już dokładnie opracowany jego projekt, mamy też wybrane atrakcyjne lokalizacje. Powstanie ego szpitala to kwestia dwóch, trzech lat.
-
Nasz Dziennik "Dbać o skórę głowy"
Nasz Dziennik, 13 maja 2010 r.
Skutkiem zaniedbania łupieżu tłustego jest łysienie łojotokowe z lek. med. Barbarą Dziewulską, dermatolog z Centrum Medycznego LUX MED w Warszawie, rozmawia Anna Zalech.
Z jakimi najczęściej dolegliwościami skóry głowy zgłaszają się do Pani pacjenci?
Najczęstszą dolegliwością dotyczącą skóry głowy, z którą pacjenci zgłaszają się do mnie, jest łupież, czyli złuszczanie naskórka ze skóry głowy. Proces obumierania i łuszczenia się skóry jest zjawiskiem naturalnym. Problem pojawia się wtedy, gdy poziom złuszczających się komórek jest większy niż zwykle. Sprzyja temu łojotok, który sprawia, że włosy są zlepione i pozbawione puszystości. Łupież powstaje na skutek m.in. uaktywnienia się mikroorganizmów saprofitycznych na głowie, używania niewłaściwych szamponów, a także gdy w organizmie dochodzi do zmian hormonalnych. Wyodrębnia się dwie postaci łupieżu: suchy zwany zwykłym oraz tłusty. Suchy łupież jest bardziej widoczny, gdyż objawia się drobnopłatkowym złuszczaniem się naskórka. Białe płatki wypadają z włosów prawie przy każdym ruchu głowy i są łatwo wyczesywane. Nie towarzyszą temu objawy zapalne. Przeważnie choroba dotyka osoby młode. Jest to najbardziej popularna forma łupieżu, ale na szczęście mało groźna. Nie powoduje stanów zapalnych oraz nie uszkadza włosów. Nie prowadzi również do ich wypadania. Mimo to nie można jej lekceważyć, gdyż nieleczony i zaniedbany łupież suchy może przerodzić się w łupież tłusty zwany łojotokowym. Łupież łojotokowy charakteryzuje się tłustymi i żółtymi łuskami, które tworzą strupy. Głównym powodem jego pojawienia się jest nadmierna aktywność gruczołów łojowych skóry głowy. Skutkiem zaniedbania tego rodzaju łupieżu jest łysienie łojotokowe.
Jak się ustrzec przed łupieżem?
Aby uniknąć kłopotliwego łupieżu, warto dbać o swoje włosy. Kluczem w przeciwdziałaniu jest właściwa pielęgnacja włosów. Częstotliwość mycia włosów zależy od indywidualnych potrzeb. Pamiętajmy jednak, aby myć włosy łagodnymi szamponami do codziennego użytku. Błędem popełnianym przez wiele osób jest ich częste mycie szamponem przeciwłupieżowym zawierającym środki lecznicze podrażniające skórę głowy. Jeżeli mamy łupież, myjmy włosy 3-4 razy pod rząd odpowiednim szamponem, najlepiej po konsultacji z dermatologiem, a następnie przejdźmy do mycia łagodnymi środkami do pielęgnacji włosów. Ważne jest także odpowiednie mycie włosów - delikatnie masujmy skórę głowy opuszkami palców. W przypadku używania odżywek i maseczek pamiętajmy, aby dokładnie je spłukać. Na stan naszych włosów i skóry głowy wpływa także właściwie dobrana dieta oraz aktywność fizyczna, najlepiej na świeżym powietrzu, oraz unikanie stresu.
Wypadanie włosów to również częsty problem, z którym pojawiają się w Pani gabinecie pacjenci?
Wypadanie włosów jest naturalną fazą ich rozwoju. Codziennie tracimy 50-100 włosów. 1 taką ilością nie należy się zupełnie przejmować. Co innego, gdy zauważamy wypadanie większej ilości włosów. Najczęściej mamy do czynienia z łysieniem androgenowym lub plackowatym. Za pierwszy typ odpowiedzialne są androgeny, czyli męskie hormony płciowe. A dokładnie ich pochodna zwana dihydrotestosteronem. Wrażliwe na nią mieszki włosowe kurczą się i zamiast mocnych włosów zaczynają produkować coraz cieńsze i bardziej deiikatne, a w końcu tylko delikatny meszek. Skłonność do wrażliwości na tę substancję jest dziedziczna. Ten typ łysienia zwany androgenowym dotyczy zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Z kolei za łysienie plackowate odpowiedzialne są silne stresy, choroby gruczołów wydzielania wewnętrznego np. tarczycy, zaburzenia układu nerwowego, zaburzenia hormonalne, choroby o podłożu immunologicznym. W przypadku łysienia plackowatego procesy podziałów komórkowych w mieszku włosowym są spowolnione, włosy rosną cieńsze i słabsze. Wypadają wówczas gwałtownie, tworząc "placki" bezwłose wśród gęstych włosów. Choroba wymaga leczenia specjalistycznego.

