Wywiad z prof. Józefem Knapem

Panie Profesorze, jest Pan specjalistą w dziedzinie medycyny tropikalnej i chorób zakaźnych. Tego typu specjalizacja nie jest zbyt często spotykana. Wróćmy zatem do początków Pana kariery zawodowej.

Na wybór przeze mnie studiów medycznych złożyło się wiele różnych okoliczności. Na pewno jednak w moim przypadku ogromne znaczenie miała tradycja rodzinna. W mojej rodzinie było wielu znanych lekarzy, o których pamięć pozostała zarówno w rodzinie jak i w dostępnych danych polskiej medycyny. Myślę, że to zaważyło na podjęciu przeze mnie decyzji o wyborze przyszłego zawodu. Gdybym dzisiaj stanął przed takim samym wyborem - postąpiłbym dokładnie tak samo - wybrałbym właśnie ten zawód i taką sama specjalizację. Miałem wspaniałych nauczycieli i mogę tylko wyrazić żal, że nie w pełni korzystałem z ich wiedzy, doświadczenia i z wielkiej ludzkiej życzliwości. Moim pierwszym nauczycielem z pogranicza chorób zakaźnych był wielki hematolog, profesor Włodzimierz Ławkowicz, następnie profesor Bertold Kassur, znakomity specjalista chorób zakaźnych, nasz wieloletni szef. W jego Klinice, jako specjalisty krajowego, mogłem zapoznać się z wieloma chorobami zakaźnymi, z tymi które występowały w Polsce trzydzieści lat temu, jak również z tymi, które występowały poza granicami naszego kraju i tymi, które napływały do Polski.


Właśnie, skąd ta specjalizacja, co spowodowało, że zainteresował się Pan chorobami zakaźnymi?

Byłem nimi zainteresowany już od początku studiów. Choroby zakaźne jak żadne inne miały ogromny wpływ na kształtowanie się cywilizacji społeczeństwa. Moje pokolenie dobrze pamięta fale chorób zakaźnych przetaczające się po Europie jeszcze kilka lat po wojnie. Byliśmy szczepieni na dyfteryt; nie obcy był nam widok osób porażonych z powodu polio. W czasie studiów miałem jeszcze okazję zobaczyć wiele innych chorób zakaźnych, które już dzisiaj znikły, także ze świadomości społecznej, jak dur plamisty, dur brzuszny, wścieklizna.


A jakie choroby dzisiaj napływają do Polski zewnątrz, z innych państw?

Nie jesteśmy wyspą, jesteśmy uzależnieni od tego, co dzieje się nie tylko w odległych od nas krajach ale i od tego co dzieje się w naszym najbliższym sąsiedztwie. Ogromne znaczenie ma problem uchodźców - ludzi, którzy docierają do nas z różnych krajów. Migracja, zwłaszcza wymuszona, przymusowa, nielegalna, niesie z sobą zagrożenie napływu chorób, które u nas nie występują i z chwilą pojawienia się stwarzają ogromne niebezpieczeństwo. Tą drogą pojawiają się także choroby, które u nas są już bardzo rzadkie i występują zdecydowanie rzadziej niż w krajach, z których zostały przywiezione, np. kiła, czy gruźlica.

Należy także zdać sobie sprawę z tego, że w przededniu wejścia Polski do Unii Europejskiej, a także otwarcia Polski na świat, ulegają nasileniu różnego typu kontakty z zagranicą. Wraz z poprawą stopy życiowej, zwiększyło się zainteresowanie innymi krajami. Biura turystyczne nęcą atrakcyjnymi ofertami wyjazdów zagranicznych do różnych krajów, również tych bardzo odległych, jak kraje trzeciego świata, w inne strefy klimatyczne. Wyjeżdżamy do Afryki, na pustynie, do różnych rezerwatów. Szacuje się, że pod względem ilości wyjazdów turystycznych Polska zajmuje na świecie ósme miejsce. Jest to wielka rzesza ludzi, która poznając nowe kraje, napotyka jednocześnie nowe zagrożenia, nie zawsze zdając sobie z tego sprawę. Nie zawsze biura turystyczne spełniają wymagania, jakie narzuca im ustawa o turystyce. Polska staje się teraz także bardzo atrakcyjnym krajem. Jest odwiedzana nie tylko jako kraj tranzytowy do Niemiec, czy innych krajów zachodniej Europy, ale także jako kraj docelowy dla wielkiej rzeszy emigrantów czy uciekinierów z krajów trzeciego świata. Ci ludzie, pochodzący z krajów biednych, o niskim standardzie życiowym, w których choroby są nasilone, stanowią kolejne realne niebezpieczeństwo. Stąd między innymi, moja praca i służba jaką prowadzę jako lekarz epidemiolog, oficer w Komendzie Głównej Straży Granicznej. Moje zadanie to zabezpieczenie granic Polski przed zagrożeniami epidemiologicznymi, ostatnio realizowane także w ramach pełnienia obowiązków Dyrektora Departamentu Przeciwepidemicznego Głównego Inspektoratu Sanitarnego.


Jakie choroby zakaźne uaktywniają się w Polsce obecnie?

Sytuacja epidemiologiczna kraju jest następująca. Z jednej strony, wraz z poprawą standardu życiowego, a także poprawą działalności służby zdrowia (np. tak jak w LUX-MEDzie używanie sprzętu jednorazowego użytku), stosowania szczepionek, zmniejsza się ilość żółtaczek zakaźnych i to nie tylko tych, na które mamy znakomite szczepionki - żółtaczka typu A, i B, ale także żółtaczka typu C, na którą nie wynaleziono jeszcze szczepionki. Generalnie zmniejsza się liczba chorób, które jednoznacznie kojarzą się z zacofaniem i niskim poziomem higieny a więc śmiertelność niemowląt i dzieci do lat dwóch z powodu biegunek i innych chorób dziecięcych. Dzięki szczepieniom zmniejsza się ilość zachorowań na odrę, ospę wietrzną, do przeszłości odchodzą takie choroby jak dur brzuszny, wraz z zlikwidowaną po wojnie wszawicą zniknął też dur plamisty. Z drugiej jednak strony pewne czynniki wpływają na to, że pojawiają się nowe choroby. Są nimi lekoodporność na antybiotyki szeregu bakterii wywołujących na przykład zatrucia pokarmowe, czy bakterii, które związane są z dostaniem się do krwi w czasie zabiegów operacyjnych i skomplikowanych procedur medycznych. Pojawiajv się "nowe" choroby zakaźne jak legionelloza czy borelioza z Lyme. Jest to dla nas duże wyzwanie. Do tego dochodzą choroby z zewnątrz, które w Polsce były dawno zwalczone. Przykładem może być błonica, czyli dyfteryt, choroba, która przyszła do nas ze wschodu przed dziesięciu laty, groźna nie tylko dla dzieci ale i dla dorosłych. Była ona dla nas dużym zagrożeniem, chociaż mamy na nią znakomitą szczepionkę. Do chorób przywlekanych przez naszych turystów z dalekich wojaży, należy malaria czyli zimnica - niekiedy zbyt późno rozpoznana może zakończyć się śmiercią. Zaliczyć tu należy także choroby wywołane przez pasożyty jelitowe i bakterie praktycznie nie występujące w Polsce. Przed dwudziestu laty po raz pierwszy w historii świata doszło do wykorzenienia choroby zakaźnej jaką jest ospa; przewiduje się, że zlikwidowana zostanie okropna choroba Heinego-Medina, czyli porażenie dziecięce.

Zakłady zbiorowego żywienia, wytwarzanie szybkiej żywności, oprócz wielkich zalet, niosą ze sobą zagrożenia dla epidemii wywołanych przez bakterie pokarmowe. Cały czas istnieje równowaga, którą bardzo łatwo można zaburzyć. Jedne choroby zakaźne są likwidowane, pojawiają się nowe.


Dziękuję bardzo za rozmowę.