Jesteś Pacjentem Grupy LUX MED?
Chcesz otrzymywać informacje o specjalnych rabatach, bezpłatnych badaniach profilaktycznych oraz innych wydarzeniach w naszych placówkach?
Nawigacja
Panie Profesorze, jest Pan znanym kardiologiem, pasjonuje Pana ta dziedzina medycyny. Czy mógłby Pan powiedzieć, czym zajmuje się kardiologia?
Podstawowe zadania kardiologii to przede wszystkim: profilaktyka chorób układu krążenia, diagnostyka i leczenie tych chorób. Leczenie można podzielić na zachowawcze i kardiochirurgiczne.
Czy mógłby Pan powiedzieć, którą z dziedzin kardiologii Pan się pasjonuje?
Dwa elementy kardiologii interesują mnie najbardziej, a mianowicie: element rozpoznawania chorób i drugi bez którego pierwszy nie miałby sensu - leczenie. Jeśli chodzi o najlepszą metodę rozpoznawania chorób układu krążenia to konieczny jest długi i szczegółowy wywiad z pacjentem. Później badanie lekarskie, a dopiero potem możemy sięgnąć do takich metod jak EKG lub echokardiografię. Dzięki badaniu EKG otrzymujemy zapis bioelektryczny czynności serca. Echokardiografia umożliwia ocenę funkcji serca jako pompy i funkcji zastawek. Zastawki są po to, żeby krew która płynie przez serce płynęła w jedną stronę. Badanie to pozwala na ocenę, czy zastawki odpowiednio pracują. Innym badaniem jest scyntygrafia serca - badanie izotopowe oceniające funkcje mięśnia sercowego i ocenę jego niedokrwienia.
Czy mógłby Pan wyjaśnić na czym polega badanie EKG?
To najbardziej popularne badanie serca. Pacjent ma naklejane elektrody na klatce piersiowej. Badamy obraz bioelektryczny serca przy pomocy odpowiedniej aparatury, następnie dostajemy wykres. Wygląda on jak zygzakowata linia nic nie mówiąca przeciętnemu człowiekowi, ale dla lekarza to cenne źródło informacji. Badanie EKG robi się najczęściej po jakimś incydencie, z powodu którego pacjent trafił do lekarza. Takim incydentem mogą być np. bóle w klatce piersiowej, uczucie kołatania serca, zawroty głowy czy nawet utraty przytomności.
Ale pacjent, kiedy przychodzi do lekarza może wcale nie mieć bólu w klatce piersiowej, miał go wczoraj. Jak go zbadać w takiej sytuacji?
Medycyna i z takim problemem sobie poradziła. W poszukiwaniu bardziej dokładnej metody wymyślono testy prowokacyjne. To badanie, w czasie którego prowokuje się np. niedokrwienie serca (które jest podstawowym objawem choroby wieńcowej). Niedokrwienie serca pojawia się kiedy pracujące serce otrzymuje zbyt mało tlenu we krwi, tzn. naczynia wieńcowe (stąd nazwa choroby wieńcowej) są zbyt wąskie i przepływa przez nie za mało krwi. Wtedy dochodzi do niedokrwienia. Dzięki temu, że pacjent podłączony jest do aparatury można zaobserwować, w którym momencie w zapisie EKG występują zmiany świadczące o niedokrwieniu serca. Jeśli te zmiany wystąpią, mamy do czynienia z chorobą wieńcową, a jeśli ich nie ma, chorobę wieńcową można wykluczyć.
Panie Profesorze słyszałam że istnieje badanie, które kontroluje pracę serca przez 24 godziny na dobę. Na czym ono polega?
Tak to badanie holterowskie. Jak już powiedziałem, wszystkie dolegliwości spotykają pacjentów raczej poza gabinetem lekarskim. Pacjent przychodzi do lekarza i mówi w czasie przeszłym, że miał kołatanie serca, zawroty głowy. Badanie to umożliwia rejestrację czynności bioelektrycznej serca w trakcie normalnej aktywności życiowej, a więc badanie EKG jest wykonywane w momencie kiedy pacjent ma poczucie kołatania serca, bo przez 24 godziny na dobę jest podłączony do specjalnego aparaciku. Dzięki temu badaniu możemy rozpoznać czy pacjentowi tylko się wydaje, że ma kołatanie serca, czy u podłoża tego poczucia leży groźna dla zdrowia arytmia.
Jakie są najgroźniejsze choroby w kardiologii?
To bardzo szerokie pytanie. Polska jest krajem, w którym choroby układu krążenia są przyczyną wielu zgonów. Najgroźniejsza jest choroba wieńcowa i nadciśnienie (wykrywalne wówczas, gdy jest regularnie mierzone). Oczywiście są jeszcze inne niebezpieczne choroby serca jak zapalenie mięśnia sercowego, zapalenie osierdzia. Ale ich znaczenie w ujęciu globalnym jest mniejsze.
Jak wobec tego ich uniknąć?
Medycyna ciągle idzie na przód. Okazało się, że można przewidzieć u kogo istnieje większe ryzyko wystąpienia choroby. Istnieją tzw. czynniki zwiększające ryzyko wystąpienia choroby wieńcowej. Do nich zaliczamy: palenie tytoniu, otyłość, lenistwo ruchowe, życie w stresie, nadciśnienie, wysokość cholesterolu, cukrzyca. Na szczęście na kilka z nich mamy bezpośredni wpływ, np. decydujemy czy palimy papierosy, co jemy, jaki prowadzimy styl życia, czy stres towarzyszy nam przez cały dzień? Zwalczając czynniki ryzyka mamy możliwość zmniejszenia prawdopodobieństwa zachorowania na chorobę wieńcową. Każda osoba w wieku zagrożonym chorobą wieńcową powinna być zważona, jeśli pali powinna rzucić palenie, zrobić badanie laboratoryjne oceny gospodarki tłuszczowej organizmu, EKG wyjściowe i EKG w trakcie dolegliwości by móc porównać wynik. Na tej podstawie wskazujemy choremu co musi robić, aby uniknąć choroby wieńcowej.
Czy kobiety też są narażone na chorobę wieńcową?
Tak. Ryzyko dramatycznie wzrasta po ostatniej miesiączce. U kobiet po menopauzie z objawami choroby wieńcowej i nadciśnieniem trzeba rozważyć tzw. hormonalną terapię zastępczą. Jest to terapia, która w sposób sztuczny przywraca stan hormonalny organizmu z przed ostatniej miesiączki. Wykazano, że taka terapia zapobiega miażdżycy i chorobie wieńcowej (która jest formą miażdżycy), zawałowi serca, a także zmniejsza ryzyko wystąpienia nadciśnienia i ułatwia jego leczenie.
Ale Panie Profesorze stało się. Ktoś miał zawał. Bierze leki. Na pewno zadaje sobie pytanie: Jak żyć? Jak w miarę normalnie funkcjonować?
Zanim człowiek dostanie zawał choruje na chorobę wieńcową. Powiedzieliśmy o czynnikach ryzyka zachorowania na tą chorobę, ale powiedziała Pani stało się, i tak mamy chorobę wieńcową. Rodzi się pytanie czy możemy jakoś zapobiec zawałowi?
Oczywiście, że można. Znowu wrócimy do zwalczania czynników ryzyka. U osób z chorobą wieńcową te czynniki, o których już mówiłem czyli palenie tytoniu, nadwaga, brak ruchu, zaburzenia gospodarki lipidowej, nadciśnienie, a u kobiet wiek menopauzy są wskaźnikiem zwiększonego ryzyka. Zapobieganie zawałowi to przede wszystkim dużo ruchu. Pacjent musi być czynny. Nie powinien być narażony na stres, musi się także odpowiednio odżywiać. Po zawale człowiek nie jest wyeliminowany z życia. Musi je jednak zmienić i zacząć przestrzegać tego wszystkiego, czego nie przestrzegał żeby uchronić się przed zawałem.
Czy powinien pozostawać w domu, nigdzie nie wychodzić?
Wręcz odwrotnie. Dobrze prowadzona rehabilitacja pozawałowa w wielu przypadkach pozwala na powrót do normalnego życia. Ale do życia bez papierosów, lenistwa, jedzenia w hurtowych ilościach. Tu wrócę do badania holterowskiego. To badanie określi jakie czynności są groźne dla danego pacjenta. Czy powodują zaburzenia rytmu serca czy niedokrwistość? Pacjent dowie się: czy może jeździć samochodem, biegać, pływać. Zapis holtera w trakcie wykonywania tych czynności pomoże zbadać pracę serca i lekarz odpowie na powyższe pytania.
Często ludzie po zawale boją się aktywności seksualnej, czy słusznie?
To jest obawa słuszna i niesłuszna. Boją się, bo są to przecież ludzie chorzy, u których zawał spowodował, że są zagrożeni przy niekontrolowanych wysiłkach połączonych z emocjami. Jest więc jakieś uzasadnienie tych obaw. Pytanie: czy zaprzestać życia intymnego? Nie, bo istnieją różne formy życia seksualnego, można je jakoś zracjonalizować. Po pierwsze powinno się zrobić badanie holterowskie, które wykaże jednoznacznie czy dana forma stosunku płciowego jest groźna, czy nie. Będziemy dysponowali zapisem EKG, i określimy czy istnieją zaburzenia rytmu serca czy jest niedokrwienie. Możemy zwrócić się o pomoc do seksuologa. On podpowie jak ułożyć sobie życie intymne, jakie pozycje seksualne wykorzystywać częściej niż dotychczas. Badanie metodą holtera pozwoli doprowadzić do sytuacji, że któryś z holterów (wykresów EKG) będzie dobry i wtedy dowiemy się, która z pozycji seksualnych jest bezpieczna pod względem ryzyka zawału serca.
Dziękuję za rozmowę.